Szukaj
Reklama

Ceny używanych

Niezależnie od tego, jakie mamy potrzeby i preferencje (czy potrzebujemy wygodnej limuzyny, dużego SUV-a, czy zwinne auto miejskie), przy zakupie samochodów zawsze musimy wziąć pod uwagę jeden kluczowy parametr – cenę. Auto musi się mieścić w budżecie – nieważne czy całkowitym czy miesięcznym (każdy inaczej gospodaruje swoimi pieniędzmi). Mówiąc najprościej – musi nas być na niego stać.

Aby jak najszybciej odnaleźć się na rynku i skonfrontować swoje możliwości z aktualnymi cenami, stworzyliśmy dział „Ceny aut używanych”, gdzie w bardzo prostej i czytelnej postaci szybko zobaczysz aktualne ceny różnych modeli z interesujących Cię roczników. Te same tabele pomogą oszacować spadek wartości poszczególnych modeli w kolejnych latach. Kilka klików i już wiesz, na co Cię stać! Na mniejsze ale nowsze auto, czy większe ale starsze? Czy na wersję podstawową, czy może na tę lepiej wyposażoną? Auto budżetowe, a może jednak coś z klasy premium? SUV-a czy kompakt? Z silnikiem Diesla, benzynowym, a może na hybrydę lub elektryka?

Ceny samochodów używanych, nawet jeśli mowa o tym samym modelu, z tego samego rocznika, z tym samym silnikiem i wyposażeniem, mogą oczywiście się różnić. Nikt przecież nie zabroni jednemu sprzedającemu wystawić auta za kilka, albo i kilkanaście tysięcy złotych więcej, niż jest ono rzeczywiście warte. I odwrotnie – nikt nie zabroni ogłaszającemu się zaniżyć ceny. Jeśli więc szukamy samochodu, regularnie przeglądamy ogłoszenia, łatwo domyślimy się, które ceny aut są realne (tzn. „to auto po tyle chodzi”), a które są zbytnio zawyżone.

Często też cena może być podejrzanie niska. To powinno wzbudzić naszą czujność. Oszuści nie śpią i wszędzie można spotkać takich, którzy nielegalnie chcieliby się wzbogacić naszym kosztem. Wystawiają samochody używane na sprzedaż, piszą, że auta są w dobrym stanie, bezwypadkowe, rozrząd zrobiony, nowy akumulator, „klima jest, ale nienabita” i tym podobne informacje. Również ceny samochodów są niezwykle atrakcyjne. Czyżby jakaś okazja? Czytamy i myślimy: „całkiem nieźle, klimę się nabije, reszta działa. Trzeba brać, bo okazja”. Niestety, jak się okazuje, często taki samochód ma wadę – zwykle misternie ukrytą przez sprzedającego. To, że był tańszy, to nie wynik okazji, nagłej obniżki cen itd. Po prostu sprzedający chce się go jak najszybciej pozbyć, ponieważ pewnie wie, że szykuje się jakaś większa naprawa, za którą nie chciałby już płacić. A tak, jeśli sprzeda samochód, koszt naprawy pokryje już nowy właściciel.

Czytaj więcej